Budowlana samowolka

Niepotrzebny architekt? Niektórym najwyraźniej nie. Wciąż zdarzają sie przypadki architektonicznej samowolki, kiedy właściciel posesji sam, bez konsultacji ze specjalistą dokonuje zmian w swoim budynku. Nie są przy tym wykorzystywane żadne projekty domów, żaden nadzór budowlany nie ma pojęcia o tym co i w jaki sposób się dzieje. A o nieszczęście wcale nie jest trudno. Zbyt cienkie dźwigary, czy niewystarczająco wytrzymałe komponenty mogą doprowadzić do katastrofy. Może nie nastąpi ona od razu, ale życie dzieci i wnuków może być zagrożone. Bywa, że sąsiedzi nawet, jeśli zdają sobie sprawę, że przebudowa jest nielegalna, (bo nie dostali powiadomienia z odpowiedniego dla lokalizacji działki starostwa) nie reagują, nie chcąc psuć dobrosąsiedzkich stosunków. Czy to do końca właściwa decyzja, pozostawmy to ocenie sumienia. Byle tylko nie było za późno. Bo spóźnione działania są jak przysłowiowa musztarda po obiedzie. Utraconego życia lub zdrowia nic już nie przywróci. Potem można będzie tylko pluć sobie w brodę, że się nie zadziałało odpowiednio wcześniej.

Budujemy nowy dom

Malo jest rzeczy, które wywołuje tyle emocji we wstępnej fazie budowy domu. Kiedy bowiem rodzina przegląda projekty domów, by wybrać dla siebie coś najodpowiedniejszego, burza mózgów to za mało na określenie tego, co się wtedy dzieje. Żona na przykład chce taras, na którym mogłaby podawać latem obiady, mężowi do szczęścia jest potrzebny duży salon z miejscem na kinowych rozmiarów telewizor, gdyż inaczej nie wyobraża sobie oglądania meczów. Synowie chcieliby do zagospodarowania poddasze, na którym mogliby urządzić sobie królestwo zabawy i tajemniczych eksperymentów, tymczasem dorastająca córka uważa, ze każdy pokój powinien posiadać oddzielną łazienkę. A gdy się tak nie da, to w ostateczności, tylko jej… Nawet, gdy się nie trzeba ograniczać finansowo (tak, tak, od czasu do czasu trafiają się tacy szczęśliwcy…), to istnieją inne ograniczenia nie pozwalające na spełnienia zachcianek każdego członka rodziny. Wystarczy wymienić powierzchnie działki, którą mamy do dyspozycji, czy też względy, brutalnie rzecz ujmując, estetyczne… Ale nie ma sytuacji bez wyjścia, zawsze się można dogadać, zwłaszcza w kochającej rodzinie, byle tylko każdy za bardzo nie upierał się na swoim.

Co wolno wojewodzie

Przykro stwierdzić, ale nawet teraz są w naszym kraju równi i równiejsi. Jeśli posiada sie znajomości w odpowiednich miejscach, nawet najbardziej czasochłonne sprawy mogą zostać załatwione od reki. I nie jest to przypadek odosobniony, ograniczony do jakiejś odosobnionej dziedziny. Wręcz przeciwnie. Jest to tak powszechne, że aż wydaje się normalne. Taką sytuację można zaobserwować zarówno kupując projekty domów, załatwiając koncesje, jak i ustalając termin ślubu. Tyle się mówi o walce z korupcją, a może nie ona jest najdokuczliwsza? Kolesiostwo też ma spory udział w nieetycznej obsłudze klienta. Jest w pewien sposób naturalne. Trudno sie dziwić, ze urzędnik chce pomoc znajomemu w szybszym załatwieniu danej sprawy. Wszystko byłoby w porządku, gdyby jednocześnie nie podchodził lekceważąco do załatwiania spraw innych petentów. To na prawdę deprymujące, gdy np.: wchodzi się do pokoju w jakimś urzędzie, 20 minut od momentu, kiedy rozpoczynają się godziny pracy i jest się wyproszonym, bo teraz państwo piją poranną kawkę. Co wolno, to wolno, ale szanujmy się! Urzędnicy też mogą znaleźć się po drugiej stronie biurka przy załatwianiu swych spraw, pewnie chcieliby wtedy być jak najszybciej obsłużeni. Może, więc warto wcielić w życie stare powiedzenie: jak Kuba Bogu, tak bóg Kubie i pomyśleć nad konsekwencjami swych poczynań.

Dobry architekt

Architektura przestrzeń. Współczesny architekt, wbrew powszechnemu i mylnemu przekonaniu, to nie tylko osoba, której w głowie jedynie tworzenie budynków. Projekty domów, to nie wszystko. Dobry architekt przewiduje, jak otoczenie danego miejsca będzie wyglądało w różnych porach roku, jak pada światło, z której strony najczęściej wieje wiatr. Dba o to, by zaprojektowana przez niego konstrukcja oparła się czynnikom zewnętrznym, ale też pragnie, by otoczenie podkreśliło jej walory. Tak więc ma na uwadze również ukształtowanie terenu, układ roślinności. Może też podpowiedzieć, jakie rośliny nasadzić, by uwypuklić to, co piękne, lub ukryć niedoskonałości (typu wiekowa komórka na narzędzia lub skądinąd potrzebny przecież kompostownik). Nie każdy specjalista od budynków musi się jednak znać na projektowaniu ogrodów. Można się więc udać do biura, które specjalizuje się w takich projektach. Na pewno będziemy zadowoleni, zwłaszcza, że ostateczny efekt i poszczególne fazy jego powstawania, można obejrzeć na stosownych komputerowych symulacjach.

Dofinansowania do budów

Czas, kiedy osoby niepełnosprawne skazane były na zamknięcie w czterech ścianach na szczęście mamy za sobą. Dzisiaj prężnie rozwijają sie organizacje i stowarzyszenia niosące pomoc sprawnym inaczej ze względów fizycznych i psychicznych. Pomoc nie tylko materialna i finansowa, w postaci dofinansowań, ale też w formie szkoleń, instruktaży, czy po prostu służąc zwyczajną ludzką radą. Rośnie też świadomość niepełnosprawnych odnośnie własnych praw i przywilejów , z jakich mogą skorzystać . Miedzy innymi dotyczy to uzyskiwania funduszy na stworzenie bardziej przyjaznych warunków w najbliższym otoczeniu takich jak: projekty domów, pochylni, najbliższego otoczenia miejsca zamieszkania. By osobie niepełnosprawnej po prostu łatwiej było się poruszać. Między innymi dotyczy to uzyskiwania funduszy na stworzenie bardziej przyjaznych warunków w najbliższym otoczeniu: projekty domów, pochylni, najbliższego otoczenia miejsca zamieszkania. By osobie niepełnosprawnej po prostu łatwiej było się poruszać.

Dom dla niepełnosprawnych

Wciąż koszmarnie drogie, ale przynajmniej już bez większego trudu są dostępne urządzenia mające ułatwić egzystencję ludziom niepełnosprawnym. Chodzi tu o dodatkowe, odpowiednio wyprofilowane uchwyty do łazienek, taborety kąpielowe, meble z uchwytami pozwalającymi na łatwe otwarcie, balkoniki do chodzenia. Nie mniej istotne, są projekty domów. To od nich wszystko się przecież zaczyna. Powinny one uwzględnić istnienie windy, jeśli budynek miał będzie więcej niż jedną kondygnację, pochylnie ułatwiające dostęp dla wózków inwalidzkich, odpowiednio szerokie drzwi, przez które nie trzeba się przeciskać. Ale dom, to także najbliższa okolica, w której powinny być obniżone krawężniki w miejscu zjazdu na ulice. Na szczęście jest coraz więcej takich miejsc. Spotykamy też autobusy, tak zwane jamniki o obniżonej podłodze. Podstawową jednak rzeczą, która jest potrzebna dla ułatwienia życia niepełnosprawnym, jest zmiana postrzegania ich przez osoby pełnosprawne. To, że ktoś ma grupę inwalidzką, nie oznacza wcale, że jest gorszy lub nie potrafi pracować. Nieraz jest wprost przeciwnie. Ktoś niepełnosprawny ma większą motywację i zapał do pracy, niż zdrowy na tym samym stanowisku.

Dom ze śmieci

Wielu młodym osobom nieobce jest marzenie o własnym gniazdku. Z przyjemnością zajmą się one lekturą pozycji, w której może obejrzeć projekty domów, by wybrać coś dla siebie. Nawet, jeśli z realizacja pomysłów zaczerpniętych z gotowych rozwiązań będzie musiała poczekać. W domowym zaciszu można obejrzeć budowlane idee z całego świata, by następnie dostosować je do własnych upodobań i co nie mniej istotne, możliwości… W brew pozorom nie zawsze nowatorskie pomysły przekładają się na wysokie koszty. Za przykład można tu podać ekologiczny dom niemieckich projektantów, do którego stworzenia wykorzystano materiały z recyclingu, w dodatku wykorzystujący, jako źródło energii cieplnej (używanej do ogrzewania wody w celach sanitarnych jak i w ogrzewaniu centralnym) energię słoneczną, a zatem zasoby energii odnawialnej. Taki dom to spełnienie pragnień każdego człowieka myślącego o przyszłości następnych pokoleń, a dzięki zastosowaniu przetwarzanych materiałów, nie jest wcale droższy niż budowany tradycyjną metodą.

Ekologia na dachu

Panele słoneczne do ogrzewania wody, ewentualnie geotermalne źródło energii, opalanie wierzbiną, segregacja odpadów… To różne sposoby na ochronę naszego środowiska w aspekcie naszego najbliższego otoczenia domu. Wspaniale, ze mamy ją na uwadze. Ważne też, by o niej myśleć, już na etapie, gdy przeglądamy projekty domów. Nie każda konstrukcja bowiem pozwala na zamieszczenie paneli na dachu, a nie każdy piec przyjmie wierzbowe paliwo. By nie narażać się więc na późniejsze koszty związane z reorganizacją, należy wcześniej uwzględnić takie plany, by w odpowiednim czasie nanieść je na projekt. Wielu architektów, zwłaszcza z młodego pokolenia, z palcem w nosie może wykreować nam wizje budynku przyjaznego środowisku. Jeśli trafimy na prawdziwego entuzjastę tematu, z pewnością będziemy zadowoleni z ostatecznego efektu. Sami też możemy co nieco poczytać literatury fachowej, by wiedzieć, czego oczekiwać od projektanta, a może wręcz, co mu podpowiedzieć, że chcielibyśmy mieć u siebie. Internet, wspaniale źródło informacji, z pewnością w tym dopomoże.

Patriotyzm lokalny

Uczucia związane z przynależnością do konkretnego obszaru kulturowego nie objawiają się tylko specyficzną gwarą, poszanowaniem tradycji, wybieraniem zakupów w sklepie prowadzonym przez tubylca z dziada pradziada. Zwraca się też uwagę, na to jak i gdzie się mieszka. Projekty domów uwzględniają tendencje w lokalnym budownictwie. Dba się, by nowopowstające budowle miały charakter tożsamy z sąsiednimi. By niejako wtapiały się w otoczenie sprawiając, że granica między nowym a starym staje się płynna. Dla obcej w danym środowisku osoby, dla przyjezdnego rzut oka potem wystarczy, by ocenić zwartość zabudowy utrzymaną w jednorodnej stylistyce. Szczególnym przypadkiem są miejscowości podgórskie, których piękna architektura została zaburzona przez wątpliwej urody wytwory komunistycznego budownictwa. Straszą tam teraz kanciaste bryły kryte blachą trapezową. Zgroza! Na szczęście inwestorzy ostatnich lat poszli po rozum do głowy i współczesną funkcjonalność ubrali w sprawdzony, góralski styl. Nowe domy wyglądają, jakby stały w swym miejscu od lat. Tylko były mniej doświadczone przez czas.

Okno na Jurę

Przed Łazami koło Zawiercia otwierają się nowe możliwości. W roku dwa tysiące jedenastym rozpoczynają się prace mające na celu zmianę kształtu placu przy dworcu. Gmina otrzymała ponad sześć milionów złotych dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego, dzięki temu przebudowa, która będzie kosztowała około siedem milionów złotych pochłonie z funduszy gminy jedynie jakieś piętnaście procent tej kwoty. Wykonano już projekty domów, pawilonów handlowych, budynku dworcowego. Zmiany obejmą część ulicy Kościuszki z fragmentem, gdzie w tej chwili jest parking naprzeciwko biblioteki. Wiązałoby się to z ograniczeniem ruchu kołowego do mieszkańców i zaopatrzenia. Planuje się też powstanie nowego parkingu, wybudowanie funkcjonalnego przystanku autobusowego (teraz w razie deszczu pozostaje tylko moknąć), utworzenie deptaka dla pieszych i kącika z fontanną, a także uruchomienie punktu informacji turystycznej. Wszak Łazy to od dawna okno na Jurę. Stąd wybiegają liczne szlaki turystyczne.